Przedmowa

Opko tu publikowane powstaje głównie w celu odświeżenia mojego nieco zaśniedziałego warsztatu. Wszelkie krytyczne uwagi, opinie, sugestie oraz wskazówki są mile widziane i będą docenione.

Pani Wiatru to epicka - w założeniu - opowieść fantasy, której akcja toczy się w świecie inspirowanym historią i kulturą Azji Centralnej*. Nie zabraknie w niej pałacowych intryg, wojennej pożogi ani dramatycznego romansu.

       Jej Imperialna Wysokość, księżniczka Altani, jedyne dziecko starzejącego się cesarza, od najmłodszych lat wychowywana była na posłuszną córkę, świadomą obowiązków wobec ojca i kraju. Dlatego, gdy cesarz na łożu śmierci oferował jej rękę władcy Akhatanu, bez słowa protestu spakowała swe klejnoty i jedwabne suknie, i opuściła Pałac Czterech Wiatrów, by udać się na dzikie stepy najodleglejszej rubieży Imperium.
Qasar, kaan Akhatanu, odziedziczył po swym ojcu największą z imperialnych prowincji: ziemię spustoszoną dwiema dekadami wojny i błękitne niebo ponad nią. Kiedy więc ze stolicy przyleciał doń sokół z cesarską ofertą, początkowo ogarnęło go zdziwienie - prędko zastąpione przez gniew. Imperium znów pragnęło wciągnąć Akhatan w swe polityczne gierki. Gdy ostatnim razem cień Pałacu sięgnął Dzikich Pól, łagodne zbocza Czerwonego Syrtu latami na przemian płonęły ogniem i spływały krwią. Qasar, ledwie wróciwszy z wojny, która zabrała mu rodziców i dwadzieścia cztery lata życia, nie zamierzał dać się wplątać w nowy konflikt.
Dla młodziutkiej księżniczki i niedoświadczonego władcy intrygi knute w samym sercu imperialnego dworu są równie niebezpieczne co ostrza skrytobójców. Tym bardziej, im dalej im do siebie na wzajem. Bo nikt nie jest w stanie w pojedynkę dźwigać ciężaru władzy.

Mam nadzieję, że czytanie Pani Wiatru dostarczy Wam równie wiele frajdy, co mnie sprawia jej pisanie.

__________
* Zgodnie z szeroką definicją tego terminu, stworzoną przez UNESCO, a więc obejmującą stepy Kazachstanu i Mongolii, południoworosyjskie równiny, góry i wyżyny Tybetu oraz Afganistanu, a także północne rejony Indii i Pakistanu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz